Ukradł auto i uciekał

28 września 2024 roku zaczęło się od włamania na terenie Niemiec, a skończyło pościgiem, narkotykami i aresztem w Polsce. Sprawa 26-latka właśnie trafiła do sądu. Na liście zarzutów jest kradzież z włamaniem, jazda pod wpływem narkotyków i ucieczka przed policją.

Według ustaleń śledczych mężczyzna działał wspólnie z inną osobą. Na terenie Niemiec włamali się do samochodu dostawczego Peugeot Boxer, którego wartość oszacowano na ponad 141 tys. zł. Auto szybko zniknęło, a chwilę później pojawiło się już po polskiej stronie granicy. Więcej w papierowym wydaniu Tygodniowej.