Czwarty rok w kampingu

Ma 70 lat, chore serce i mieszka na dzierżawionej działce w Maszewie. Bez prądu, bez wody, bez toalety. Teraz, gdy nocami temperatura spada nawet do minus 10 stopni, każda doba staje się realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia.

Czesław Jaworski ma 70 lat i od czterech lat mieszka w kampingu ustawionym na gminnej działce w Maszewie. Bez podstawowych warunków do życia. W czasie obecnych mrozów sytuacja staje się dramatyczna. Więcej w papierowym wydaniu Tygodniowej.