To nie scena z filmu, to rzeczywistość na granicy polsko-niemieckiej. Mężczyzna z Afganistanu został potraktowany jak niechciany towar. Wypchnięty przez niemieckich funkcjonariuszy do Polski, a chwilę później zawrócony z powrotem. Siedział samotnie na moście. Bez dokumentów, bez dachu nad głową, bez nikogo, kto by mu pomógł.
Bez słowa, bez opieki, bez zgody
Wszystko wydarzyło się nocą 3 lipca na przejściu granicznym w Gubinie. Niemieccy policjanci przyprowadzili samotnego mężczyznę – obywatela Afganistanu na most graniczny i zostawili go, nie czekając nawet na przybycie polskich służb. Całą sytuację zarejestrowali członkowie tzw. Ruchu Obrony Granic. Więcej w papierowym wydaniu Tygodniowej.

