Banda cięła auta

Miało być jedno skradzione auto, a wyszedł magazyn części z kradzionych samochodów. Kryminalni trafili na trop, który prowadzi do strat rzędu blisko 1 mln 800 tys. zł. 36-latek usłyszał zarzuty, sprawa jest już w sądzie.

Zaczęło się od jednego tropu

Wszystko ruszyło w kwietniu 2024 roku. Do gubińskich policjantów dotarła informacja ze Świecka o możliwym miejscu ukrycia skradzionego w Niemczech Hyundaia. Na miejsce pojechali kryminalni. Samochodu nie znaleźli, ale to, co odkryli, otworzyło zupełnie nowy wątek. Więcej w papierowym wydaniu Tygodniowej.

 

Foto: Lubuska Policja