Noc z czwartku na piątek (22/23.05.) zamieniła się w koszmar dla Jana Deki, właściciela stacji paliw MOL w Lubsku. Z wybiegów, które przez lata były domem dla pięciu kangurów, zniknęły zwierzęta. Sprawcy – jak dotąd nieznani – zabrali dwa dorosłe kangury oraz trzy młode. To nie jest zwykła strata, to prawdziwa rana dla serca właściciela.
Jan Deka od początku planował stworzyć przy stacji małe zoo, które cieszyło się ogromną sympatią mieszkańców i turystów. Zwierzęta były dobrze zadbane i stały się wizytówką miejsca. Ich nagłe zniknięcie wywołało falę smutku i niedowierzania.
Policja szuka sprawców
Sprawa została natychmiast zgłoszona na policję. Rodzina i Jan Deka proszą wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat złodziei lub miejsca pobytu kangurów, o kontakt pod numerem 730 000 003. Za pomoc w odzyskaniu zwierząt przewidziana jest nagroda. Więcej w papierowym wydaniu Tygodniowej.

