Kto „popsuł” jezioro Moczydło?

Hisilicon Balong

Mieszkańcy Osiecznicy walczą o przywrócenie jeziora Moczydło do stanu, w którym bezpiecznie można korzystać z jego walorów. Przy okazji wysuwają szereg zarzutów do zielonogórskiego okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego. O co chodzi w całej tej historii?

Do redakcji „Tygodniowej” wpłynęło pismo od grupy osób, które działając w imieniu mieszkańców Osiecznicy oraz ludzi regularnie korzystających z rekreacyjnych walorów jeziora Moczydło, złożyli oficjalny protest przeciwko obecnemu sposobowi zarządzania jeziorem przez dzierżawcę, którym jest Polski Związek Wędkarski – Okręg Zielona Góra. – Domagamy się natychmiastowego podjęcia działań mających na celu ratowanie ekosystemu jeziora oraz przywrócenie mu funkcji kąpieliska. Obecnie, ze względu stan wody – zażywanie kąpieli w Osiecznicy, zagraża zdrowiu ludzi – czytamy w piśmie. Więcej w papierowym wydaniu Tygodniowej.